Menu

ABC ślubu

Jak to mówią, dzień ślubu to jeden z najpiękniejszych dni w życiu. Jednak niejedna osoba doda, że jest to również jeden z najbardziej stresujących dni, jakie przyjdzie nam przeżyć. Młodzi o dziwo nie denerwują się nadchodzącą wielkimi krokami ceremonią, ale większą troskę i uwagę przykładają do tego, aby wszystko co zaplanowali się udało i aby zaproszeni goście byli w pełni zadowoleni. Oczywiście ciężko jest, aby każda z zaproszonych osób była w pełni usatysfakcjonowana. Niestety zawsze znajdzie się choć jedna dobra duszyczka, która powie to i owo, trochę pokręci nosem, ale drodzy Nowożeńcy – nie dajmy się zwariować – tak zawsze było, jest i będzie. Trzeba wrzucić trochę na luz, aby też czerpać przyjemność i radość z tego jakże pięknego dnia.

Zanim wyluzujemy…

Samo nic się nie stanie, więc bez względu na to jaką postawę przyjmiemy, organizacja wesela nas nie ominie. Tak naprawdę nie jest to sprawa trudna – z podręcznym planerem i głową na karku można zaplanować na spokojnie wszystko i co więcej, mieć z tego radochę. Najważniejsze jest wstępne wybranie daty. Pod tą datę dobieramy lokal, zespół/DJ-a oraz fotografa. No i oczywiście kościół. Jeśli te cztery punkty mamy wybrane i ustalone to potem…. długo, długo nic! Wiele par zaczyna organizowanie wesela na około półtora roku przed planowaną ceremonią. W takim przypadku wszystko nabiera tempa dopiero z czasem, na około pół roku przed ślubem. Wtedy już trzeba zacząć myśleć o zaproszeniach, dekoracjach, stylizacjach, atrakcjach, transporcie dla gości itp. Wyjątek stanowi jedynie suknia Panny Młodej – poszukiwania zaleca rozpocząć się dziewięć miesięcy przed ceremonią. Dlaczego tak wcześnie? Ponieważ nie jest powiedziane, że suknia zostanie wybrana w pierwszym salonie, do którego się udamy, zaś na uszycie czy sprowadzenie gotowej sukni czeka się nawet i pół roku. A gdzie jeszcze poprawki? W związku z tym Panny Młode powinny odpowiednio wcześnie się na poszukiwania wymarzonej sukni wybrać. Panowie mają trochę lepiej – garnitur można na spokojnie kupić dwa miesiące przed ślubem. Ewentualne poprawki nie zajmują tyle czasu, ile liczy się w przypadku sukni.